Czy w Polsce mamy niewielu ubezpieczycieli?
Polska w stosunku do swojej populacji cechuje się niezbyt dużą liczbą ubezpieczycieli. Postanowiliśmy przeanalizować tę ciekawą kwestię.
2019-09-26, 13:17

Osoba korzystająca z wiodących brytyjskich porównywarek ubezpieczeń, będzie miała do wyboru ponad 100 firm oferujących obowiązkowe polisy komunikacyjne. Polscy kierowcy niestety mogą pomarzyć o takim wyborze. Wynika to z łącznej liczby firm ubezpieczeniowych działających na rynku, która jest przeszło siedem razy mniejsza niż w Wielkiej Brytanii. Eksperci porównywarki Ubea.pl postanowili sprawdzić, czy aktualna liczba ubezpieczycieli działających w Polsce wydaje się mała również na tle innych krajów niż Wielka Brytania. To ważne pytanie, ponieważ liczba zakładów ubezpieczeń oraz koncentracja zbieranej przez nie składki wpływa na konkurencyjność oferty polis.

Pod względem liczby firm ubezpieczeniowych przodują Niemcy

Informacje dotyczące europejskiego rynku ubezpieczeń prezentuje organizacja Insurance Europe. Jej zadaniem jest między innymi zrzeszanie ubezpieczycieli działających na terenie Starego Kontynentu. Tabela przygotowana przez ekspertów Ubea.pl (patrz załącznik) prezentuje dane Insurance Europe na temat liczby firm ubezpieczeniowych, które działają w poszczególnych krajach Europy. Najnowsze takie informacje pochodzą z 2017 r. „Wtedy zdecydowanym liderem pod względem liczby zakładów ubezpieczeniowych były Niemcy (aż 528 firm) wyprzedzające Wielką Brytanię (436) oraz Szwecję (311). Wynik Polski (61 firm) przedstawiał się dość skromnie na tle liczby ubezpieczycieli działających np. w Hiszpanii (227), czyli kraju o podobnej populacji” - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Mała liczba ubezpieczycieli jest typowa dla naszego regionu …

Załączona tabela potwierdza, że takie kraje jak np. Czechy, Słowacja, Węgry oraz Rumunia również cechują się niewielką liczbą firm ubezpieczeniowych (w stosunku do liczby potencjalnych klientów). Ta różnica względem państw Europy Zachodniej wynika z faktu, że polski, węgierski, czeski, słowacki i rumuński rynek ubezpieczeniowy rozwijał się inaczej niż ich odpowiedniki z zachodu. W czasie tzw. realnego socjalizmu, usługi ubezpieczeniowe były świadczone przez państwowych monopolistów. Po otwarciu rynków ubezpieczeniowych byłych państw bloku wschodniego, dobrze zadomowili się na nich wiodący inwestorzy z krajów rozwiniętych gospodarczo. „Warto również zdawać sobie sprawę, że rynki ubezpieczeniowe w Europie Środkowej i Wschodniej nadal są stosunkowo „płytkie” pod względem wartości zbieranej składki. W 2017 r. przeciętna składka ubezpieczeniowa w przeliczeniu na mieszkańca Polski wyniosła 380 euro. Analogiczny wynik z Niemiec oscylował na poziomie 2400 euro. To ogromna różnica nawet jeśli uwzględnimy poziom niemieckich cen” - podkreśla Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.  

Polski rynek ubezpieczeń od dawna jest mocno skoncentrowany

Warto zdawać sobie sprawę, że na sytuację klientów firm ubezpieczeniowych wpływa nie tylko liczba przedsiębiorstw proponujących polisy. Bardzo ważny jest także poziom koncentracji rynku ubezpieczeń. „Jeżeli mamy do czynienia z jednym monopolistą ubezpieczeniowym lub kilkoma rynkowymi liderami, to walka konkurencyjna na ogół będzie mniej widoczna. Wyjątki mogą dotyczyć pojedynczych produktów ubezpieczeniowych (np. OC dla kierowców)” - zaznacza Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Do sprawdzenia tego, czy dany rynek jest mocno skoncentrowany służy tzw. wskaźnik HHI (wskaźnik Herfindahla - Hirschmana). Wartość wspomnianego wskaźnika na poziomie 1000 - 1800 sygnalizuje umiarkowany poziom koncentracji rynku, a wyniki przekraczające 1800 mówią o bardzo dużej koncentracji. Jeżeli obliczymy wskaźnik HHI z uwzględnieniem zebranej składki brutto ubezpieczeń innych niż polisy na życie (tj. pozostałych ubezpieczeń osobowych oraz ubezpieczeń majątkowych), to wynik dla I kw. 2019 r. wyniesie około 1620. To wartość wskazująca na całkiem wysoką koncentrację rynku ubezpieczeń z działu II.

Warto jednak pamiętać, że poziom koncentracji rynku pozostałych ubezpieczeń osobowych i ubezpieczeń majątkowych systematycznie spada. To sygnalizuje coraz słabszą pozycję rynkowych liderów. „W ramach porównania warto nadmienić, że wskaźnik HHI dla analizowanego rynku spadał następująco: 1991 r. - 5088, 1995 r. - 3981, 1999 r. - 3298, 2003 r. - 3097, 2008 r. - 2456. Wyniki z początku lat 90 - tych odzwierciedlają fakt, że wtedy osoby szukające polis majątkowych nie miały praktycznie żadnego wyboru poza ofertą dwóch firm (Warty oraz PZU)” - podsumowuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl. 

KONTAKT / AUTOR
Katarzyna Butkiewicz
specjalista ds. komunikacji i ubezpieczeń
Ubea.pl
717228000
POBIERZ JAKO WORD
Pobierz .docx
Biuro prasowe dostarcza WhitePress
Copyright © 2015.  Dla dziennikarzy